Nadeszła pora na zmianę zawartości szafy. Grube wełniane swetry, szle, kominy i rękawiczki wychodzą na światło dzienne. Skusiłam się na małe zakupy:))
To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ciepły wełniany szal i czapka w moim ulubionym połączeniu delikatnego różu i szarości. Udało mi się dobrać do zestawu lakiery w podobnych odcieniach.
Grube wełniane skarpety na chłodniejsze dni przydadzą się na wypady w góry i na zimowe wieczory z kubkiem herbatki w domowym zaciszu :)
Wnętrze mieszkania też się wzbogaciło....
Miętowy retro zegar to już prawdziwy HIT na blogach wnętrzarskich. Pierwszy raz go ujrzałam na blogu u Agi z prettypleasure. Konkursu, w którym nagrodą było to miętowe cudo nie wygrałam, ale.... znalazłam go! Czekał na mnie w popularnym markecie w bardzo atrakcyjnej cenie... :))) Na razie nie mam dla niego stałego miejsca. Wędruje po ścianach jak szalony! Lubicie takie klimaty?
Uciekam, w kuchni czeka na mnie winogron. Będą nowe soki.
Pozdrawiam ciepło,
Joanna.
